poniedziałek, 11 marca 2013

Emulator Mistrza Gry - przykładowa rozgrywka



Poniżej przedstawiam krótką scenkę rozegraną przy pomocy Emulatora Mistrza Gry, o którym pisałam dokładniej  tutaj. Jako realia wykorzystałam "Midnight", nakładkę fabularną na "Dungeons and Dragons".

Scena 1
Silvia budzi się w więzieniu. Dwa dni temu została złapana przez ludzi pozostających na służbie Izradora. Sam fakt, że posiadała miecz wystarczył, by wtrącić ją do celi. Tłumaczyła, że ów miecz jedynie znalazła, ale nie przekonało to podejrzliwych sługusów mrocznego władcy.
Cela to niezbyt duże, dość ciemne pomieszczenie z jednym, niedużym oknem. Poza bohaterką, w środku znajdują się także dwaj inni więźniowie, mężczyzna i kobieta. Mężczyzna wygląda na pobitego, kobieta siedzi po ścianą naprzeciwko, ubrana jest jak wieśniaczka.

Scena 2:
Chaos rank 5
Rzut na „Random Event”:
- NPC Negative
- Action: Persecute
- Subject: Travel

Silvia podchodzi do drżącego mężczyzny, którego ciuchy są podarte, a twarz nosi ślady uderzeń. Mimo ciężkiego stanu, mężczyzna wydaje się przytomny. Rozrywając materiał na swoim ramieniu, Silvia bierze go i ociera krew z oczu i twarzy mężczyzny. Najwyraźniej musiał zaleźć za skórę sługom Izradora, skoro został tak przez nie potraktowany. Jedno z oczu jest tak opuchnięte, że pozostaje zamknięte. Mężczyzna patrzy na Silvia drugim i powoli otwiera usta.
- Kim jesteś? – pyta.
- Zwykłą podróżniczką – odpowiada Silvia – ci dranie złapali mnie i za jakąś bzdurę zamknęli w tej dziurze. Ale ty musiałeś im ostro zajść za skórę, skoro ci to zrobili.
- Ja też… podróżowałem… przez te okolice… zatrzymałem się w wiosce… - mężczyzna mówi powoli, z trudem – widziałem, jak ork dobierał się… do dziewczyny… głupi… walnąłem go…
- Spokojnie – Silvia domyśla się reszty – Będzie dobrze.
- Nie będzie… - mężczyzna mówi dalej – zabiłem… bydlaka… powieszą mnie…  Ale… - podnosi wzrok – Zdejmij mój prawy but…


Silvia chwilę się waha, ale potem spełnia prośbę mężczyzny.
- Pod podeszwą… jest naszyjnik – mężczyzna mówi cicho – wyjmij go ostrożnie… jeśli przeżyjesz… zabierz go do Astile. Znajdź tam kupca Vigo… zapłaci ci dobrze…
Silvia sięga do wnętrza buta, walcząc z niechęcią. Przypomina sobie o drugiej kobiecie w celi i stara się wszystko robić w miarę dyskretnie (test - zdany). Po kilku chwilach jej palce natrafiają na metal. Zamyka pięść na niewielkim naszyjniku i chowa go do kieszeni.
- Postaram się – mówi – Chociaż sama nie wiem, czy wyjdę stąd żywa. Jednocześnie myśli nad sposobem wydostania się z tego miejsca i rozgląda się po celi, zastanawiając się, czy nie ma ona jakiegoś słabego punktu (test niezdany – nic nie dostrzega).

Scena 3:
Chaos Rank: 6
Rzut k10: 1 – przeszkoda

Drzwi do celi otwierają się. Do środka wchodzi ork w towarzystwie dwójki ludzi. Przy pasie ma krzywą szablę, ludzie mają jedynie drewniane pałki. Ork wskazuje palcem Silvię.
- Wstawaj! – mówi. Silvia, rozumiejąc, że jest bez szans w walce z cała trójką, posłusznie podnosi się z ziemi i rusza za nimi. Ork idzie przed nią, dwaj mężczyźni za nią. Obaj mają w rękach sękate pałki. Silvia domyśla się, że mimo iż służą Izradorowi, to słudzy cienia nie ufają im.
Silvia rozgląda się uważnie, starając się zapamiętać rozkład pomieszczeń i szukając szansy na ucieczkę. W końcu zostaje zaprowadzona do niedużego pomieszczenia za drewnianymi drzwiami. Z pewną ulgą stwierdza, że jest niedaleko wyjścia. W środku siedzi niski, przygarbiony człowiek z kartką papieru, piórem i atramentem. Ork siada obok niego, a dwaj uzbrojeni w pałki mężczyźni stoją za nią.

Scena 4:
Chaos rank: 7

- Kto cię tu przysłał? – pyta niskim, gardłowym głosem ork.
- Nikt. Podróżowałam na południe, żeby…
Uderzenie pałki w plecy zwala ją z nóg.
- Łżesz, suko! Po co ci to w takim razie? – wskazuje paluchem na jej miecz, który leży na ławie.
(pytanie, czy miecz jest w zasięgu jej rąk. Szanse – unlikely, chaos rank 7, rzut k100 – 90, czyli odpowiedź „nie”)
- Znalazłam go – odpowiada Silvia, podnosząc się z ziemi. Kolejne uderzenie spada na jej grzbiet, ale teraz Silvia upada tak, by znaleźć się bliżej ławy.
- Mów, z kim się miałaś tu spotkać? – pyta ork zniecierpliwionym głosem.
(test zdany)
- Z nikim, naprawdę – Silvia stara się, żeby jej głos brzmiał przekonywująco, nadając mu rozpaczliwy ton słabej kobiety
(pytanie, czy ork uwierzy. Szanse: very unlikely, obniżenie do unlikely dzięki zdanemu testowi inteligencji chaos rank 7, rzut k100 – 47, odpowiedź „tak”)

Ork patrzy na nią uważnie.
- Skoro tak, to po co ci był ten miecz? Jest zakaz posiadania broni.
- Chciałam… go sprzedać… – Silvia nie podnosi się, licząc, że na kolanach będzie wyglądać na bardziej przestraszoną – żeby mieć pieniądze na dalszą podróż. Moja rodzina mieszka w Ariothe, a to daleko.
Ork drapie się po brodzie palcem przez chwilę, a potem zwraca się do ludzi.
- Do celi z nią. Potem pomyślę, co dalej. Przyprowadzić tamtego.

Scena 5:
Chaos rank 8
Rzut na random event: 9 (nic nie następuje)
Silvia zostaje wepchnięta ponownie do celi. Dwaj mężczyźni wywlekają z niej pobitego mężczyznę. Silvia domyśla się, że już go nie spotka, ale przysięga sobie dotrzymać danej mu obietnicy. 
Siadając w kącie celi, Silvia analizuje przez chwilę swoją sytuację. Choć udało jej się chyba na razie przekonać orka, to nie wiadomo, jak długo to potrwa. Zwraca wzrok ku siedzącej pod ścianą kobiecie.
- Za co cię zamknęli? – pyta, podchodząc.
(pytanie, czy kobieta będzie chciała rozmawiać. Szanse: 50/50, chaos rank: 8, rzut k100: 36, odpowiedź: „tak”)
- Ukradłam chleb dla moich dzieci – odpowiada kobieta – i złapali mnie. Pewnie wypuszczą za kilka dni. Modlę się, żeby dziećmi ktoś się zajął…

Silvia wstaje i podchodzi do drzwi. Nie są metalowe, ale zwykłe, drewniane, zamykane, jak zauważyła, na zasuwę. Jeśli tamtego mężczyznę zabrano na egzekucję, to znaczy, ze w więzieniu nie powinno być wiele osób. Zaczyna walić pięścią w drzwi i krzyczeć:
- Otwórzcie, to ważne! Proszę, otwórzcie!
(pytanie, czy uda się kogoś zwabić. Szanse: very unlikely, chaos rank: 8, rzut k100: 83, odpowiedź: „no”)
Niestety, próby zwabienia kogokolwiek spełzają na niczym. Zrezygnowana, siada po ścianą i zastanawia się, co dalej.

Scena 6
Chaos rank 8
Rzut na „Random Event”:
- PC Positive
- Subject: Rumor

Po kilku godzinach drzwi się otwierają i wchodzi jeden z mężczyzn, stawiając w środku celi tackę z dwoma kawałkami czarnego chleba i miską wody. Drugi stoi przy drzwiach, gotów wezwać pomoc w razie kłopotów.
- Słyszałem, że tamten, którego powiesiliśmy miał jakiś skarb schowany – mówi mężczyzna, cicho pochylając się nad Silvia – nic ci o tym nie powiedział?
- Skarb? A więc o to chodziło… - Silvia szybko podchwytuje temat – Już rozumiem, o co mu chodziło, kiedy opisywał to miejsce…
- Miejsce? Jakie miejsce?
- A czemu miałabym ci to mówić?
Mężczyzna milknie. Ale po chwili odzywa się.
- Zgnijesz w tej celi. Powiedz, a może pomogę ci się stąd wydostać.
- Nie jestem naiwna – odpowiada Silvia – Pomóż m się wydostać, a razem go znajdziemy i się podzielimy.

Mężczyzna bez słowa wstaje i wychodzi z celi. Silvia śledzi go wzrokiem, bo wie, że dostrzegła w jego oczach chciwość. To może być dobry znak. Choć za łóżko musi robić garść słomy, to Silvia zasypia z pewną nadzieją.

Scena 6
Chaos rank 7
Rzut na „Random Event”
„Close the thread”

Silvia budzi otwieranie drzwi do celi. Dostrzega w nich jednego z dwóch mężczyzn, który widząc, że jest obudzona, daje jej znać ręką, by podeszła. Bez słowa prowadzi ją przez budynek. Po kilku chwilach wreszcie są na zewnątrz. Jest środek nocy.
- Mój miecz? – pyta mężczyzny.
(pytanie, czy Silvia odzyska miecz? Szanse: very unlikely, rzut: k100 – 71, odpowiedź „No”)
Mężczyzna kręci głową i daje ręką znać, aby prowadziła. W reku trzyma cały czas sękatą pałkę, za pasem ma sztylet, a na plecach krótki łuk. Silvia zastanawia się, czy po prostu nie planuje jej zamordować. To by nie było nic dziwnego. Ale na razie musi się stąd oddalić. Idąc powoli i ostrożnie, ruszają przez uśpioną wioskę.

Scena 7
Chaos Rank: 7
Rzut na random event – nic się nie dzieje

Silvia i mężczyzna bez trudu opuszczają pogrążoną we śnie wioskę. Dzięki światłu księżyca nie jest zupełnie ciemno. Rozglądając się, Silvia kieruje się na południe, podążając w kierunku znajdującego się tam lasu. Mężczyzna idzie tuż za nią. Zmęczona pobytem w więzieniu Silvia zastanawia się, jakie miałaby szanse, by mu uciec. Wydaje się, że jednak niewielkie, gdyż na otwartej przestrzeni trafiłby ją z łuku łatwo. Postanawia, że musi znaleźć sposób, aby go zaskoczyć. Gdy są już blisko drzew, Silvia ręką wskazuje na las, dając do zrozumienia, że muszą tam wejść.

Scena 8
Chaos rank: 6
Rzut na random event
- PC Negative
- Wishes

Mężczyzna zatrzymuje się i wyciąga z kieszeni sznurek. W drugiej ręce trzyma pałkę.
- Daj ręce – mówi – Nie chcę, żebyś mi zwiała między drzewami.
Wygląda na to, że jej życzenia dotyczące ucieczki mogą zostać mocno skomplikowane. Uciekać przez las ze związanymi rękami to rzecz trudna, ale walczyć – niemożliwa. Silvia rozumie, że jeśli chce się uwolnić, to musi to zrobić teraz, bo potem może być już za późno.
Silvia podsuwa ręce do związania, ale kiedy mężczyzna próbuje to zrobić, z całej siły kopie go między nogi.
(test zręczności zdany)
Mężczyzna wypuszcza z rąk linę i pałkę, po czym zgina się w pół, jęcząc z bólu. Silvia wykorzystuje to, by sięgnąć po porzuconą przez niego pałkę. Mężczyzna cofa się, sięgając po sztylet.
- Suko… zabiję… - syczy, wciąż krzywiąc się z bólu.
Silvia celuje pałką w rękę, chcąc najpierw rozbroić przeciwnika. Wykorzystuje większy zasięg posiadanej broni.
(test zdany)
Uderzenie trafia mężczyznę w nadgarstek, sprawiając, że sztylet wypada mu z dłoni. Widząc to, rzuca się on do ucieczki.
Silvia wie, że nie może dać mu się oddalić, bo mając łuk będzie w stanie ją trafić, nim ona dotrze do lasu, poza tym, może wywołać alarm i ściągnąć pościg. Dlatego rusza za nim.
(test zdany)
Silvia dogania mężczyznę i rzuca się mu na plecy, powalając go na ziemię. Mężczyzna broni się desperacko, wiedząc, że stawką jest jego życie.
(walka wręcz)
Runda 1: Silvia wygrywa starcie, łapie przeciwnika za głowę i uderza nią o ziemię.
Runda 2: Silvia wygrywa starcie, siada okrakiem na przeciwniku i uderza go z pięści w głowę.
Runda 3: Silvia wygrywa starcie, łapie przeciwnika za głowę i uderza nią o ziemię.
Runda 4: Silvia wygrywa starcie, zaciskając dłonie na szyi słabnącego mężczyzny.


Mężczyzna charczy, dławi się, ale w końcu słabnie, by ostatecznie skonać. Silvia podnosi się z ziemi, wyczerpana walką. Wie jednak, że nie ma wiele czasu, obraca trupa i zabiera jego łuk oraz kołczan ze strzałami. Obszukuje ciało, ale nie znajduje nic innego, co by było wartościowe. Podnosi z ziemi porzucone niedaleko pałkę i sztylet. Wie, że ma niewiele czasu na ucieczkę. Uzbrojona w to, co udało jej się znaleźć, rusza w kierunku lasu, licząc, że drzewa zapewnią jej schronienie. Znajdujący się w kieszeni naszyjnik przypomina o złożonej obietnicy.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz